ballada-z-trupem blog

Twój nowy blog

Wpisy z tagiem: wiosna

wonna radosna
wszędzie spod ziemi wyglądają przebiśniegi, przylaszczki, krokusy…
Cudnie.
Radość przyćmiewa jedynie fakt, że na piątek zapowiadali śnieg.

Nadeszła wiosna. Może jeszcze przyjdzie zima, nigdy nic nie wiadomo, mamy wszak początek lutego, ale na razie mamy wiosnę. Niebo czyste bez jednej chmurki, świeci piękne słonko. Z ziemi już do dawna wyglądają przebiśniegi, wczoraj dzieci mi podarowały pierwsze krokusy. Ach, jak miło…
W nocy z przedwczoraj na wczoraj skończyłam superdługiesupertrudne tłumaczenie i od wczoraj jest mi wiosennie. I lekko. Półtora tygodnia tkwiłam skulona nad panelami operatorskimi, zespołami zasiłania powietrza i przewodami pneumatycznymi tudzież elektrycznymi. A teraz koniec. Ach jak przyjemnie…
To nie znaczy, że nie mam nic a nic do roboty. Nie nie nie – to nie to. Mam parę małych tłumaczonek – małych-malutkich, niepozornych. Mam kilka pism urzędowych do pilnego napisania. Mam ogłoszeń o pracy stosik na biurku – można by parę aplikacji wystosować. Zaległości w korespondencji urzędowej i prywatnej.
Zaniedbane, niedoczytane, niedogłaskane dzieci…
Niewysłuchany mąż…
Zapuszczone mieszkanie….
Kontakty towarzyskie w rozsypce….
Blog świeci pustką…
Picassowa galeria zdjęć pyzieje…
NK w zastoju…
Festyn majowy się zbliża – tak tak, mimo że luty to trzeba już zacząć robótki rodzicielskie do wsparcia przedszkolnej kasy wykonywać…
A te kupki do szycia, łatania i cerowania, a te do prasowania???
Wiosna? Jaka wiosna? Co tak pociemniało??? A, to okna niemyte od… Może lepiej nie powiem…
To ja lepiej już sobie pójdę…


  • RSS