Wreszcie udało nam się odświętować piąte urodziny E. Mała była zachwycona. Ona w różach, pokój w różach, torty różowe, prezenty… No nie wszystkie, ale częściowo też!
Od nas dostała (oprócz hulajnogi) różową książeczkę, od chrzestnej zasłonki na łóżko, od przyjaciółki z sąsiedztwa dziecinnego różowego laptopa. Od koleżanek z przedszkola koraliki do układania na szablonie i zaprasowania, koraliki do nawlekania na sznurek, olejki eteryczne i grę „księżniczkową”.
Impreza się udała, solenizantka zadowolona, goście też. Nic dodać nic ująć.