ballada-z-trupem blog

Twój nowy blog

Dziś mam dzień szoków. Musiałabym chyba z tonę cukru wpieprzyć, żeby się pozbierać…
Jeśli to oczywiście prawda, że cukier pomaga na szok. A nie kolejna bajka z serii szpinak na żelazo, jajka na cholesterel, a margaryna lepsza od masła i vice versa.

Deotyma jest ładną, postawną blondynką, odznaczającą się dużym poczuciem humoru. Swojego męża zdobyła przez przypadek, tragiczny dość, a jak już go pojęła, to w tajnym notesiku odkryła, że znajdowała się na pozycji czterdziestej szóstej. Zniosła to dzielnie i jest już szczęśliwą małżonką lat wiele.
Pożycie? Jakie pożycie po dwudziestu latach? – odpowiada zdumiona na zadane jej pytanie – po dwudziestu latach, to jak z bratem! Kto by żył z bratem? Dobrze nam się dzieje, żyjemy zgodnie, mąż mnie nie zdradza… - chwila zastanowienia - a może mnie zdradza? – lekki niepokój - kurczę, a może jednak zdradza??? A co tam – macha ręką – przecież się nie wymydli!!!

Masakra

3 komentarzy

Na urodziny założyłam nową kreację – mini, luźno spadającą (maskującą brzuch) o dużym dekolcie, z cieniutkiego weluru o beżowo-złotym kolorze. Oglądajc się w lustrze (wciągnięty brzuch, wyprostowane ramiona, nogi ustawione „na modelkę”, świeży makijaż), byłam sobą za-chwy-co-na. Laska!
Jako taka świetnie się na imprezie bawiłam. Piłam, szalałam, dawałam się obfotografowywać.
Właśnie przysłano mi zdjęcia…
Bez wciągniętego brzucha, z zaokrąglonymi ramionami wyglądam jak okrąglutki pluszowy miś. Który nie ma nic, ale to absolutnie nic zamaskowanego! Za to ma rozmazany makijaż… 

Wyrodna matka

3 komentarzy

H. jest wyrodną matką. Tak oświadczył mi ostatnio M., jej były mąż. Bo wyobraźcie sobie proszę, że wyjechała na trzy tygodnie do Polski i zostawiła dzieci same. Całą trójeczkę. I teraz biedne zadzwoniły do ojca, że mają już pustą lodówkę i co dalej. I on ojciec, pojechał ratować dzieci od śmierci głodowej i napełnił im tę lodówkę. I bardzo nim wstrząsnął fakt, że matka wyjechała, zostawiając dzieci same.
Dzieci mają dwadzieścia trzy, dwadzieścia jeden i osiemnaście lat…

Szkoła!!!

Brak komentarzy

Mam gimnazjalne dziecko. Ale jaja. A dopiero co szło do przedszkola…

Urodziny!!!

Brak komentarzy

Mam nastoletnie dziecko!!! W podróży mi się tak wynastoleciło. Wczoraj.

Dzieci się kłócą, męża to denerwuje, ja go uspakajam:
Rodzeństwo musi się kłócić, czytałam gdzieś, że dzieci w ten sposób trenują swoje społeczne kompetencje…
Mąż nie do końca przekonany.
Syn podsłuchuje.
Cięcie.
Nie dalej jak tydzień później:
Dzieci się kłócą, ja się denerwuję:
- Jak się natychmiast nie przestaniecie kłócić, to zaraz zwariuję – grożę
- Nie możemy się nie kłócić, mamusiu – syn mi na to – no bo co wtedy będzie z naszymi społecznymi kompetencjami????

*****

„Każda rozmowa coś daje.
Problem w tym, że nie zawsze to, czego się po niej spodziewamy.
Ale daje. W najgorszym razie spowoduje zaostrzenie konfliktu, ale w zamian można dostać wartościowy prezent – ulgę wynikającą z nazwania problemów. A to dlatego, że hodowanie konfliktu pod pozorami tzw. normalności może być przyczyną wielu groźnych chorób, jak mawiają producenci leków.”

                                                  Anna Nowakowska, psycholożka, psychoterapeutka. 
                                                  Wysokie Obcasy, 6 listopada 2010

Upau

2 komentarzy

Coś bym napisała, ale nic mi nie przychodzi do głowy.
Straszny upał.
Muzy zdychają w locie…

Złapało mnie, gdy byłam akurat na zakupach w „Emilce„. Brałam dżem z półki i całe szczęście, bo mogłam się mocno przytrzymać słoika, gdy zakręciło mi się w głowie. Inaczej bym z pewnością upadła.


  • RSS