Po raz pierwszy od wielu wielu lat mam wakacje. Wakacje miewałam jako uczennica, potem jako studentka. Potem urlop – od pracy. A potem już nic. Od kiedy zostałam żoną i matką – nic.
Wyjazdy owszem, ale z wszystkimi miejscami pracy pod pachą.
A teraz – ze względu na mój nowy zawód – znów wakacje.
Cóż za miłe uczucie!