ballada-z-trupem blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 3.2011

Syn przygotowuje się do do Komunii świętej.
Wczoraj oznajmił siostrze:
Brat: 
A ja dziś bajchtowałem!
Siostra:
A co to znaczy „bajchtować”?
Matka:
Spowiadać się – po polsku.
Siostra (tzn. córka):
a co to znaczy „spowiadać się”?
Matka:
Wyznawać grzechy.
Córka:
A co to są grzechy???
Matka:
Jak coś złego zrobiłaś.
Córka:
To jak się coś złego zrobi, to trzeba bajchtować?
Matka: Nooo, jak się idzie do komunii…

Bo – ludziee! W Niemczech nie ma spowiedzi! Tzn. jest, dla nalegających, ale bynajmniej nie jest obowiązkowa. Tzn. jest obowiązkowa – żal za grzechy, i te różne, ale nie musi być przed księdzem! Wystarczy przed samym/samą sobą!
A dotarło to do mnie teraz. Po dwudziestu latach pobytu tu.

Zapomniałam o urodzinach siostry. Z tego wszystkiego. I teraz mam przerąbane. Harakiri i sepuku. I boję się zadzwonić. Muszę jutro spytać panią T., co ona na to! Ciekawe, czy ona ma na wszystko receptę?


  • RSS