ballada-z-trupem blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 6.2010

Kocica liczy na „lipstick effect„. Taki mechaniźmik, który występuje w momentach kryzysów gospodarki. – Jeśli nie stać nas na BMW, kupujemy luksus mniejszych gabarytów, na przykład szminkę.
A zamiast szminki może przecież też być biżuteria…

Wyczytane

1 komentarz

Anegdota o „turyście, który pojechał odpocząć w góry. Wynajął kwaterę niedaleko bacówki i wszystko byłoby fajnie, gdyby u bacy nie wył pies. Po kilku dniach turysta nie wytrzymuje i pyta bacę, co się dzieje, skoro pies tak wyje? Baca, że no wyje. Ale dlaczego? Bo siedzi na gwoździu. A nie może zejść z tego gwoździa? No, widocznie aż tak bardzo go nie uwiera…
Polityka 16/2010

i jeszcze:

Lepsze znane zło niż nieznane, myślano przez wieki. To, co oswojone, choćby przykre, jest mniej zagrażające, bo przecież jakoś się żyje. Jednak „jakoś” to nie to samo co „jakość.”
Hanna Samson, Sens 4/2008

Jednak nie będę damą. Z wysokiego obcasa spadłam, nogę skręciłam, buty mogę odstawić do lamusa – sześć tygodni szyna i trampek.
Ot.
Moje piękne, zakupione na lato spódniniunie mini! :-( Z nogą w szynie jakoś nie konweniują. I co teraz? 
Wczoraj zaryzykowałam, założyłam białą spódniczkę w czerwono- czarne maźgi, białą bluzkę. Do tego czerwone korale, czarna szyna…
- brakuje Ci czarnego kapelusza – orzekł mój syn – pasowałby do szyny…

Majka Jaworska, w którymś ze Zwieciadeł takie o to daje rady:
- „Wyobraź sobie, że masz 90 lat, patrzysz na swoje życie. Jesteś ciągle z tym samym partnerem. On sięnie zmienił, ponieważ nie możemy zakładać, że ktoś się zmieni. A więc partner jest dokładnie taki sam, jaki był. Jak się czujesz? Czy żałujesz, że z nim zostałaś?” 
I też:
- „Warto (też) spytać siebie: Czy rozwód na pewno jest tym rozwiązaniem, które przybliży mnie do szczęśliwego życia?”.
I na koniec:
- „Namawiam kobiety, żeby przestały szukać odpowiedzi, czy kochają, ale raczej starały się zorientować, czy właśnie z tym mężczyzną chcą budować udane życie, i to nie w perspektywie wiczności, ale najbliższego roku. Po roku znowu będzie można podjąć decyzję, co dalej.”

Cóż… Zawsze się można jakoś dogadać…
A cena? Trudno ocenić. Trudno wycenić. Trudno wyważyć co za co.

W każdym razie Calineczka z nory Kreta raczej się nie wydostaje. Tylko w bajkach i w Hollywood ożywa jaskółka…

Dobrze, że już wcześniej zabił moją miłość – nie może mnie teraz zabić…

- fajnie brzmi, nie? Cały dzień powtarzałam to zdanie żeby nie zapomnieć i wieczorem umieścić na blogu. Ha! Udało się…

Miało być lepiej, a jest już tylko gorzej!


  • RSS